Producenci

Pierwszy siwy włos - Marta Mirska; Mieczysław Fogg (nuty pdf)

Dostępność: produkt cyfrowy (plik pdf)
Wysyłka w: Wysyłka drogą elektroniczną (darmowa dostawa)
Dostawa: Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności sprawdź formy dostawy
Cena: 10,00 zł

Cena regularna:

10.00
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 0
Producent: Arkadiusz Korytkowski
Kod produktu: 908B-55575
Pin It

Opis

Muzyka: HENRYK HUBERTUS JABŁOŃSKI
Słowa: KAZIMIERZ MARIA WINKLER

ZAiKS

Mirska rzuca się na Fogga z nożem!
Nie jest tajemnicą, że Marta Mirska słynęła z wielkiej porywczości. Nie dziw więc, że kiedy Mieczysław Fogg z wielkim powodzeniem spopularyzował piosenkę „Pierwszy siwy włos”, napisaną specjalnie dla artystki, Mirska wpadła w szał. „Opowiadano, że w pewnej restauracji, podczas zakrapianej kolacji, Marta Mirska miała rzucić się za Foggiem z nożem w ręce, przewracając stoły i krzesła, zrywając obrusy i tłukąc zastawę”. Obrzuciła go przy tym licznymi inwektywami, zarzucając kradzież utworu. „Innym razem zdarzyło się, że Mirska w przypływie złości za to, że Fogg ukradł jej ten wielki hit, pokłuła do krwi jego ręce widelczykiem do ciasta. Opowiadała potem wszystkim, że przez dwa tygodnie nosił kukiełki z bandaży na rękach”.
Na podstawie: Jacek Świąder, Tadeusz Stolarski, „Marta Mirska. Gloria i gehenna”, Lublin 2011
Czternaście pierwszych siwych włosów!
Marta Mirska nie miała ochoty śpiewać piosenki „Pierwszy siwy włos” na koncercie w Polskim Radiu. Okazało się jednak, że już podczas premierowego wykonania utwór stał się wielkim przebojem. Mirska „Stanęła przed orkiestrą Jana Cajmera, popłynął występ, a potem słodki alt piosenkarki. Spojrzała na widownię i wiedziała. Narodził się przebój. Ta widownia tak oczarowana piosenką i wykonaniem domagała się bisów”. Mirska bisowała aż czternastokrotnie! A ponieważ koncert był transmitowany na żywo, a widowni nie dało się okiełznać, cała Polska zgromadzona przed radioodbiornikami słyszała „Pierwszy siwy włos” czternaście razy.
Na podstawie: Jacek Świąder, Tadeusz Stolarski, „Marta Mirska. Gloria i gehenna”, Lublin 2011

Przebój z lat 50. wzrusza pokolenia. Przez niego doszło do bójki!

Nie jest tajemnicą, że Marta Mirska słynęła z wielkiej porywczości. Nie dziw więc, że kiedy Mieczysław Fogg z wielkim powodzeniem spopularyzował piosenkę „Pierwszy siwy włos”, napisaną specjalnie dla artystki, Mirska wpadła w szał. „Opowiadano, że w pewnej restauracji, podczas zakrapianej kolacji, Marta Mirska miała rzucić się za Foggiem z nożem w ręce, przewracając stoły i krzesła, zrywając obrusy i tłukąc zastawę”. Obrzuciła go przy tym licznymi inwektywami, zarzucając kradzież utworu. „Innym razem zdarzyło się, że Mirska w przypływie złości za to, że Fogg ukradł jej ten wielki hit, pokłuła do krwi jego ręce widelczykiem do ciasta. Opowiadała potem wszystkim, że przez dwa tygodnie nosił kukiełki z bandaży na rękach”. A jak to się wszystko zaczęło?:
„Gdzieś tak w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych z Warszawy przychodzi polecenie. Organizujemy konkurs na radiową piosenkę, wszystkie oddziały mają przysłać propozycje. Podpisano: kierownik Działu Muzyki Lekkiej Polskiego Radia Władysław Szpilman. Szpilman był apodyktycznym, wymagającym szefem, trzęsącym wtedy polską rozrywką. Termin nadsyłania prac był bardzo krótki, a poleceń z centrali nikt wtedy nie śmiał lekceważyć. W Gdańsku padło na Henryka Jabłońskiego. Napiszcie coś, ale dobrego i szybko, wydał polecenie dyrektor rozgłośni. I tu nie po raz pierwszy nieoceniona okazała się pani Jabłońska. Nie martw się Heniu, mam tu te twoje stare piosenki. Wybrano jedną. Kierownik literacki gdańskiego radia napisał miły tekst, zatytułował go «Dziewczyna z tramwaju» i piosenkę wysłano do Warszawy. Po jakimś czasie telefon. Piosenka zakwalifikowana do koncertu, pan Jabłoński proszony o przyjazd. Jakież było jego zdziwienie, kiedy przeczytał, że jego piosenka nazywa się teraz «Pierwszy siwy włos», a śpiewać ją będzie Marta Mirska. Tekst był słaby, powiedział Szpilman, nie pasował do muzyki, poleciłem więc napisanie nowego. Zrobił to doświadczony tekściarz Kazimierz Winkler. Za to teraz nie pasuje on Mirskiej, odmówiła śpiewania. Mówi, że to piosenka dla starszej piosenkarki. A ona co, młoda? Ma już dobrze po trzydziestce. Poza tym musi zaśpiewać, bo program koncertu jest już wydrukowany. Bo wtedy radiowe, nadawane na żywo koncerty traktowano niezwykle poważnie. Słuchała ich w niedzielne popołudnia cała Polska, a ich program podawały gazety. Nie chciała śpiewać Mirska, ale musiała. Stanęła więc przed orkiestrą Jana Cajmera, popłynął wstęp, a potem słodki alt piosenkarki „babie lato wolno płynie...”. Spojrzała na widownię i wiedziała. Narodził się przebój. Ta widownia, tak oczarowana piosenką i wykonaniem domagała się bisów. No i Mirska bisowała. Czternaście, wyobrażacie sobie państwo, razy. I miała swój przebój na następnych wiele lat. Szpilman nie wybaczył jednak krnąbrnej piosenkarce. Polecił nagrać, co nie było wtedy w zwyczaju, tę samą piosenkę Mieczysławowi Foggowi. Fogg to była megagwiazda i szybko to jego wykonanie stało się bardziej popularne od oryginału”.
Na podstawie: Janusz Świąder, Tadeusz Stolarski, „Marta Mirska. Gloria i gehenna”, Lublin 2011 oraz Adam Halber, „Pierwszy siwy włos”, „Angora” nr 41/2008, Wydawnictwo Westa-Druk, Łódź 2008
 
 
 

Koszty dostawy Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności

Kraj wysyłki:

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl